Kategorie: Wszystkie | SCD | Wells | rozne | turystyka
RSS
czwartek, 28 czerwca 2007
po deszczowym maju

przyszedl i odchodzi rownie deszczowy czerwiec. Miniony weekend ponoc byl najbardziej mokry od 50 lat. Mendips na szczescie uniknely powodzi ale w niektorych regionach kraju zalalo komplentnie osiedla, ewakuowana ludnosc koczowala na lotniskach i w innych budynkach uzytecznosci publicznej...

A podobno w czerwcu mialy byc upaly? I jak tu wierzyc mediom?

11:07, witch.abroad , rozne
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2007
wiosna, wiosna i po wiosnie...
wiosna w Anglii jest niebiesko fioletowa. jak wisterie i jak lesne dzwonki...



Szkoda tylko, ze wszystkie wiosenne kwiaty juz przekwitly i zaczelo sie lato, zielone i deszczowe jak na razie...
13:03, witch.abroad , rozne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 maja 2007
Madeleine McCann
To nazwisko pojawia sie w tutejszej prasie od blisko dwoch tygodni. Maddie, ktora w sobote skonczyla cztery lata, zostala uprowadzona z apartamentu wakacyjnego swoich rodzicow w Algarve w Portugalii. Od tej chwili slad po niej zaginal.
Porwanie dziecka to jeden z najgorszych koszmarow, jakie moge sobie wyobrazic. Podziwiam rodzicow malej Maddie, ze jeszcze sie trzymaja, moze dla dobra swoich mlodszych dzieci?
Wklejam tu zdjecie zaginionej dziewczynki, tak na wszelki wypadek:




i mam nadzieje, ze udreka rodzicow wkrotce sie skonczy...

19:39, witch.abroad , rozne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 kwietnia 2007
Pada
Nareszcie! Od wczoraj! Moj trawnik wygladal jako tako tylko dlatego, ze go podlewalam regularnie. W innych miejscach trawa po prostu wyschla. Ziemia byla spekana jak pustynia... Zeby uzupelnilnic braki musialo by padac przez trzy tygodnie, skoro przez trzy nie padalo... a tymczasem zapowiadaja upalny weekend!
21:56, witch.abroad , rozne
Link Komentarze (1) »
Koniec sezonu :(
Wczoraj mielismy ostatnie tance z Cheddar Scottish Dancers. Teraz czeka nas przerwa az do wrzesnia! To straszne...
Program byl dobry, zatanczylismy kilka rzeczy z programu End of Season Bath Dances, poza tym bylo troche rzeczy "na zyczenie", miedzy innymi moj ukochany Postie's Jig i Gentleman...
W piatek party w Wookey a w sobote jedziemy z Clive'm do Bath.
A potem raz na dwa tygodnie moze bedziemy jezdzic z Brianem do Woolavington...
21:53, witch.abroad , SCD
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 kwietnia 2007
Spring Dance in Draycott

Nie cierpie serwera gazety i mojej myszy tez. Wlasnie po raz kolejny zezralo mi notatke. a kiedys byla opcja samozapisywania w tym edytorze? A moze mi sie z innym potentegowalo?

W kazdym razie mielismy wiosenne tance w Draycott, po tygodniach cwiczen do oporu nasza grupa wypadla bardzo dobrze (alez satysfakcja!). Spoznilam sie na dwa pierwsze tance, ale cala resze przetanczylam i bylo super. Szkoda, ze koniec sezonu sie zbliza, mamy classes tylko do konca kwietnia a potem do sierpnia bede chyba musiala biegac, zeby nie obrosnac tluszczem na smierc...

22:56, witch.abroad , SCD
Link Dodaj komentarz »
Zapominam

ze mam bloga. Efekt jest taki, ze od ponad miesiaca nic nie napisalam. A tymczasem:

1. Zrobila sie wiosna

2. Od tygodni nie pada i oprocz wiosny jest susza.

3. W ramach wycieczek bylismy w Gloucester i Salisbury (dwie kolejne katedry do kolekcji)

4. Na term holidays przyjechala do nas moja mama i rozpuszczala bachory ze az strach.

5. Bylam na fajnych tancach w Draycott.

No i chyba tyle, moze zrobie jakies szczegolowe notki?

22:39, witch.abroad , rozne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 marca 2007
volvo
pojechalo do Polski. Wczoraj caly dzien uplynal pod znakiem wysylania autka do taty. Zapakowalismy kupe niepotrzebnych juz rzeczy, ktore szkoda jednak bylo wyrzucic...
Kuzyn Pawel zakochal sie w West Country od pierwszego wejrzenia i chyba mysli o porzuceniu Londynu. Nie dziwie mu sie, to obrzydliwe miasto i nie mieszkalabym tam nawet gdyby mi doplacali!!! A moje Wells jest cudne!
18:33, witch.abroad , rozne
Link Dodaj komentarz »
pokaz tancow :)
W srode tanczylismy na zebraniu Women Institute w Litton. Bylo bardzo sympatycznie, choc zdarzylo sie kilka pomylek. Na szczescie chyba nikt nie zauwazyl ;)
Brian liczy, ze dzieki pokazom sciagnie do klubu troche nowych ludzi, no zobaczymy, czy dzis pojawi sie ktoras z pan nas ogladajacych. Podobno kilka wyrazilo zainteresowanie :)

18:30, witch.abroad , SCD
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 marca 2007
nadrabianie zaleglosci...

Nie moglam sie zebrac, zeby popisac. Zawsze bylo cos wazniejszego do zrobienia...

Poprzedni weekend uplynal pod znakiem Holiday on Ice, pojechalismy w piatek do Exeter, niby niedaleko, ale jednak zdecydowalismy sie zostac na noc w hotelu, Kat byla szalenie przejeta. Po show siedzielismy przez dobrych pare godzin w coffestandzie bo trzeba sie bylo nagadac ze znajomymi. Fajnie maja w tym show, manager normalny, show director normalna, nie to co w naszym Diamonds... Dzieci moga byc na backstage'u! I nikt sie nie awanturuje o byle co... Marcin zachwycony, bo Renata pozwolila mu po show pomagac i dostal w nagrode 5euro (maly materialista), Kati szalala i tanczyla, az mi powiedzieli, ze musimy ja na balet zapisac, bo ma talent. No coz, w koncu dziecko Holideju...

W sobote zostawilismy Marcina ze znajomymi i pojechalismy z Kati nad morze. POgoda byla ohydna, lalo cala droge, ale jak dojechalismy do Lyme Regis to niespodziewanie sie wypogodzilo i spacerowalismy po kamienistej plazy w sloncu. Zebralam piekna kolekcje kamieni... Potem pojechalismy do wioski rybackiej o wdziecznej nazwie Beer - kamienista plaza, sliczne klify i miliony muszli przegrzebkow (chyba polawianych tam przez miejscowych rybakow). Jak mi sie kiedys zachce pobawic corelem i pozmniejszac fotki, to je wrzuce albo tu, albo do galerii. Na razie mam kompa po formacie i corel wymaga zainstalowania... Do Wells wracalismy przez laki i pola, przy takiej pogodzie warto bylo. Znajomi z Marcinem dojechali poznym wieczorem, po show poszli zwiedzac jeszcze Exeter i troche im zeszlo. Wieczorkiem imprezka, ale niewielka, bo sil juz brakowalo... W niedziele znajomi wrocili do Londynu, pojawil sie za to kolejny gosc - z Holiday on Ice tym razem, stary przyjaciel Wlodka. Zostal u nas do srody, Wlo z tej okazji mial trzy dni urlopu i jezdzili po okolicy... Ja za to wrocilam do pracy po tygodniowym urlopie i do tej pory nie zrobiam porzadku po zastepcach!  Nie znosze miec urlopu!!!

Dzieci na szczescie z powrotem w szkole, Kati szczesliwa bo Kyle ja zaprosil na urodziny ;), Marcin troche mniej bo musi sie jednak troche uczyc (ma w maju SAT's i co tydzien robia testy przygotowywujace).

No i to chyba tyle, od wczoraj pogoda taka, ze sie wychodzic nie chce, a tu trzeba sie pomalu na kolko taneczne zbierac...

19:02, witch.abroad , rozne
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5