Kategorie: Wszystkie | SCD | Wells | rozne | turystyka
RSS
sobota, 05 kwietnia 2008
wiosennie - c.d.
Wielkanoc rzeczywiscie minela mi religijnie. W piatek wieksza czesc dnia spedzilam w kosciele. Umowilam sie z moim proboszczem - pastorem (?) na wielkanocna spowiedz. Pierwszy raz od komunii mojego syna. Kosciol anglikanski podoba mi sie coraz bardziej. Pojechalismy do Bristolu do polskiego kosciola na swiecenie pokarmow. Bylam tez (ale juz u sw. Cuthberta) na mszy rezurekcyjnej, zabralam ze soba Kat i nie byl to dobry pomysl - bo zaczela zasypiac w polowie... W niedziele rano padal snieg. Pierwszy snieg, odkad mieszkam w Wells. Mam gdzies nawet fotki, ale komp po formacie i gdzies mi wcielo plytki z programami do grafiki... Na szczescie snieg szybko stopnial, ale zimno caly dzien bylo i tak. W poniedzialek pojechalismy zobaczyc zamki (ruiny)  Farleigh Hungerford i Sherborne Old Castle. Fajnie bylo, tylko zimno i pogoda niespecjalna...
A we wtorek znow do pracy, po ponad tygodniu wolnego do tej pory mam zaleglosci. Dobrze, ze mama przyjechala pozajmowac sie paskudami z okazji ferii, bede miala czas na ponadrabianie zaleglosci...
Aha, zapomnialam wspomniec, ze od zeszlego weekendu mielismy okazje cieszyc sie prawdziwa wiosna, bylo cieplo i slonecznie, zakwitly moje tulipany doniczkowe, listki sie pojawiaja na wszystkich krzewach, a w Ogrodzie Biskupa odbywaja sie kacze gody! Bo oczywiscie kupilam juz bilet na kolejny sezon i zdazylam juz zlozyc dwie wizyty w tym cudownym miejscu.
Szkoda tylko, ze znow maja nadejsc arktyczne mrozy, ale i tak bede siedziec w pracy...



21:38, witch.abroad , Wells
Link Dodaj komentarz »