Blog > Komentarze do wpisu
Wrocilam
do Anglii. Nareszcie. Bywaly dni, ze az mnie w gardle drapalo z tesknoty za Wyspa. Krakow zrobil sie dla mnie za duzy, za tloczny. I stracil sporo ze swojego uroku, to nie jest to samo miasto, ktore kiedys tak kochalam.
Spotkalam sie z przyjaciolmi, kupilam troche ksiazek. Spedzilam sporo czasu w szpitalu, gdzie Wlo odzyskiwal sily po udanym wszczepieniu endoprotezy biodra. A potem porzucilam rodzine, wsiadlam do samolotu i ucieklam z powrotem do mojego Wells. Siedze sama w domu (rodzina wraca z koncem wakacji) i ciesze sie - nawet z deszczu, padajacego od rana...
sobota, 09 sierpnia 2008, witch.abroad

Polecane wpisy

  • wiosennie

    Dzis Niedziela Palmowa. Bylysmy w kosciele. Spoznilysmy sie oczywiscie na procesje z dziedzinca plebanii, choc narzekac nie bede, bo padalo. Po mszy u swietego

  • w ostatnim miesiacu:

    nie napisalam o: - wlamaniu do WHSmitha (zlodzieje zrobili dziure w dachu i ukradli troche dvd, pracowalismy prawie normalnie, tylko nie moglismy uzywac tylnej

  • Wszy!!!

    Kat po raz pierwszy w tym roku szkolnym zlapala wszy... Po roku jej chodzenia do szkoly juz sie tak tym nie przejmuje, ale za pierwszym razem bylam naprawde zsz